ZATRZYMANE W KADRZE – 2 A i 2 B POZNAJE PRZYGODY MIKOŁAJKA

ZATRZYMANE W KADRZE – 2 A i 2 B POZNAJE PRZYGODY MIKOŁAJKA

 

Książki o Mikołajku, napisane przez francuskiego humorystę René Goscinny’ego i ilustrowane przez znanego rysownika Jeana Jacque’a Sempé’go, podbiły świat. Tłumaczone na wiele języków, wydawane w licznych nakładach, są ulubioną lekturą już kilku pokoleń dzieci    i dorosłych. Zachwyca przede wszystkim  humor tych opowiadań, kapitalny zmysł obserwacji autorów, umiejętność dostrzegania i opisywania przez nich zabawnych zachowań nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Teatr Lalek ARLEKIN w Łodzi zaprasza na sceniczną adaptację utworów Sempé i Goscinny’ego – będących opowieścią o szkolnych i domowych perypetiach Mikołajka i jego najbliższych kolegów. Skorzystaliśmy z tej teatralnej oferty i w dniu 11 grudnia pojechaliśmy do Łodzi, by spotkać się z Mikołajkiem, Grubasem Alcestem, Gotfrydem, Rufusem, Kleofasem, Ananiaszem  i innymi bohaterami przedstawienia pt. ,,Przygody Mikołajka”. Grający na scenie Teatru Lalek Arlekin aktorzy nosili zmechanizowane maski, jakich na żadnej z polskich scen jeszcze nie widziano. Wykreowali oni ponad 20 postaci. Ich metamorfozy były możliwe m.in. właśnie dzięki ruchomym maskom i rzeźbiarskim, lekko powiększonym kostiumom. Uzyskane dzięki tym zabiegom przeskalowane sylwetki przypominały karykatury. Gra w zmechanizowanych maskach wymaga od aktorów szczególnych umiejętności. Nie tylko podają tekst, odtwarzają ruch sceniczny, ale muszą też poruszać żuchwą maski – służy do tego mechanizm ukryty w dłoni. Każdej wypowiedzianej samogłosce musi odpowiadać “otwarcie ust”. Na scenie było dużo biegania, ruchu, grania w piłkę. Był  też trzepak służący aktorom do ekwilibrystycznych wyczynów. „Przygody Mikołajka” to dla dorosłych powrót do lat dzieciństwa i czasów zwariowanych przygód, a dla dzieci świetna zabawa, w której mogą ujrzeć swoje własne, pełne śmiechu, odbicie.

Po obejrzeniu spektaklu wzięliśmy udział w warsztatach aktorskich. Poznaliśmy różne rodzaje lalek, dowiedzieliśmy się jak się z nimi pracuje i je ,,ożywia”. Uwierzcie…..to nie jest wcale takie proste….

Opracowanie:

E.Górczyńska/E.Rozmarynowicz/J.Traczyk

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *